Po lekturze najbardziej przypadł mi do gustu przepis na paj z dynią. Czyli po prostu na tartę z dynią, bo w ten sposób zaadaptowałam propozycję na pomarańczowy placek.
Powiem jednak zupełnie szczerze - to co wyszło, było niezbyt dobre. Może to jakiś mój błąd, może dynia bya niedobra lub akurat nie pasowała akurat do tego dania (niestety, nie użyłam dyni hokkaido, która sama w sobie ma rewelacjny smak), albo po prostu przepis jest słaby... Tak czy siak, tego dania nie powtrórzę.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz