A zatem... Już od listopada/grudnia mam zakupione rzeczy na przystawkę i główny składnik deseru. Bedzie po francusku!
Przystawka: kasztany smażone z czosnkiem i sokiem z cytryny (przepis jeszcze musi być skonsultowany z koleżanką...)
Danie główne: Canard a l'Orangina - kacz piersi w pomarańczach i pomarańczowej oranżadzie z delikatnym ziołowym purree ziemniaczanym i rukolą bądź roszponką podawane z bordeaux moelleux
Przepis wzięłam z "Małej Paryskiej Kuchni" Rachel Khoo - prześliczna książka!
Deser: 1. ciasto z musem kasztanowym (przepis z Palce Lizać: http://palcelizac.gazeta.pl/palcelizac/56,110783,14746168,Ciasto_kasztanowe,,5.html )
2. Mandarynki w aromatycznym syropie
3. Porterówka (wg. Przepisu Łukasza)
Nie mogę się doczekać nakrywania stołu, wyciągnięcia srebrnych sztućców i wszystkich pięknych filiżanek ;)





