czwartek, 24 sierpnia 2017

Hummus na kolację

Wczorajszy hummus według przepisu z Kwestii Smaku:
https://www.kwestiasmaku.com/zielony_srodek/ciecierzyca/hummus/przepis.html

Robiłam dość zgodnie z przepisem, ale dodałam 3 ząbki czosnku i więcej ukochanego kuminu ❤️ - i dodawałam wodę zamiast zalewy z ciecierzycy (bo nieopatrznie wylałam 😐).
Pyszna kolacja!

czwartek, 18 maja 2017

Botwinka z młodymi ziemniakami

Wreszcie jest! Botwinka! 
Przepis inspirowany tym przepisem z Kwestii Smaku http://www.kwestiasmaku.com/zielony_srodek/botwinka/zupa_botwinka_z_ziemniakami/przepis.html.

Ugotowałam szyjkę indyczą (dla psa) i do wywaru z niej wrzuciłam młode ziemniaki pokrojone w plastry (małe, ok 15 sztuk) oraz łyżeczkę soli z Wieliczki.
Gotowałam około 8 minut, potem dodałam posiekane łodyżki botwiny, a po dwóch kolejnych minutach posiekane liście. Całość doprawiłam świeżo mielonym pieprzem i po minucie, góra dwóch wyłączyłam. Zostawiłam w gorącym garnku na kuchence pod przykryciem i to wszystko.
Na koniec zapomniałam dodać koperku...! A szkoda, chociaż było pyszne i pieprzne :)


piątek, 12 maja 2017

Gryczane ciasto jabłkowe

Zainspirowana przepisem na ciasto marchewkowe z bloga Piłka w Kuchni postanowiłam zrobić własną wersję z zalegających jabłkowych wytłoczyn.
Oto ona (naniesione zmiany po strzałce).
Gryczane ciasto marchewkowe -> jabłkowe

Składniki:
  • 3 szkl. wytłoczyn z marchwi lub marchwi startej na drobnej tarce ->u mnie 4 szklanki wytłoczyn z jabłek
  • 2 szkl. mąki gryczanej -> u mnie 2,5 szklanki
  • 1 szkl. Ksylitolu -> 2,5 łyżki miodu
  • 1 szkl. oleju -> okazało sie, ze nie ma, więc użylam oliwy
  • 5 jajek -> 6 jajek
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka domowej przyprawy do piernika -> u mnie cynamon i gałka muszkatałowa, w sumie około łyżeczki
  • 2 łyżeczki sody -> 2,5 łyżeczki
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • garść suszonego ananasa ->trochę orzechów włoskich, potłuczonych na średniodrobno
  • garść rodzynek -> suszona aronia namoczona w rumie
Sposób przygotowania (tutaj wszystko poszło zgodnie z przepisem z bloga):

Suche składniki wymieszaj w jednej misce, a mokre w drugiej. Następnie mokre wlej do suchych i dokładnie wymieszaj (ja użyłam miksera, bo ciężko się mieszało). Przełóż do dużej formy wyłożonej papierem do pieczenia. Piecz 50-60 minut (do suchego patyczka) w temp. 180 st.



Wyszło super. Nie jest zbyt słodkie, ale idealne na śniadanie :) Jeśli dodać by wiecej przypraw, to fajnie może zastapić piernika.

czwartek, 11 maja 2017

Kolacja dla B.

Ulubiony przepis, po raz pierwszy te polędwiczki w białym winie z suszonymi pomidorami zrobiłam właśnie dla B. w 2007 roku. Od tej pory co jakiś czas wracają na nasz stół, zazwyczaj przy jakiejś większej okazji. Dawno jednak ich nie było... i chyba przyszła mi na nie ochota.

Swego czasu dodawałam powyższe wino i kupowałam je, gdy tylko było dostępne (niegdyś było w Tesco... ale jak widać po zdjeciach to bardzo dawne czasy ;-) ).
To chyba najbliższy przepis zbliżony do mojego dania (nie mam pojęcia skąd wzięłam go pierwotnie, w końcu 2007 rok był 10 lat temu... i to próba jego odtworzenia):

Składniki:
  • 1 polędwiczka wieprzowa
  • pół słoika suszonych pomidorów razem z oliwą
  • 1 szklanka białego wina (Cabernet sauvignon sprawdza sie wybornie, ale inne też będą ok, byle nie słodkie)
  • pół kubeczka śmietany 18% (ale to jako opcja, zazwyczaj nie dodawalam, chociaż na pewno daje dodatkowej gładkości sosowi)
  • sól
  • pieprz
  • woda
  • świeża bazylia do posypania
Polędwiczkę pokroić w 1 cm plastry.
Przyprawić pieprzem, solą nie ma co, bo i tak jest to słone danie dzieki pomidorom suszonym.

Na patelnię wlać 2 łyżki oleju z suszonych pomidorów. Obsmażyć kawałki poledwiczki z obu stron, by sie lekko zrumieniły. Zalać wodą tak, żeby zakryć mięso (przynajmniej w połowie.
Gotować pod przykryciem około 25 minut (do czasu, aż mieso będzie miękkie).

W innym garnku podgrzewam wino i dodaję do niego pokrojone w paski suszone pomidory. Zagotowuję i odstawiam, do czasu, aż mogę nimi zalać mięso. Potem gotuję jeszcze chwilę, aby smaki soba ładnie przeszły. Na sam koniec (chwile przed zdjęciem z ognia) wrzucam posiekaną bazylię.

Na koniec mozna wmieszać śmietanę, pilnując, aby się nie zważyła.

Śniadaniowe łódki

Sobotnie śniadania to czas, kiedy można na spokojnie spędzić razem czas. Dlatego lubię się do nich przyłożyć. Pierwsze łódki  śniadaniowe były inspirowane tym przepisem na Breakfast Boats - teraz są już własną interpretacją/wariacją na temat jajek, kiełbasy, boczku, szczypiorku, papryk itd.



Można oczywiście zrobić w wersji bez śmietany kremówki, wtedy danie jest nieco lżejsze. Może być tez bezmięsne, a zastanawia mnie opcja z wędzoną rybą... No i idealne byłyby własnej roboty półbagietki :)