Składniki potrzebne na ok. 750 ml:
- 100 g gorzkiej czekolady (o dużej zawartości kakao, ponad 60%)
- 400 g płynnej śmietanki kremówki (30% tłuszczu)
- 100 g przesianego cukru pudru
- 2-2,5 łyżeczki przyprawy do pierników
- 200 ml wódki
Czekoladę w kawałkach roztapia się w kąpieli wodnej (szklana/metalowa miska ustawiona na garnku z lekko gotującą się wodą). Jak już będzie płynna dodaję śmietankę i dokładnie mieszam.
Przesiewam cukier puder i mieszam, aż się rozpuści. Zdejmuję miskę z garnka, dodaję przyprawę do pierników, wlewam wódeczkę i wszystko razem jeszcze raz porządnie mieszam.

Gotowy likier przelewa się do czystych, wyparzonych butelek albo (tak jak ja lubię) iść na łatwiznę i wlać do butelki po wódce. Dobrze zakręcić i wstawić do lodówki.
Likier jest gotowy do spożycia po co najmniej dwugodzinnym schłodzeniu. Ja czekam na jutro - Wigilię, żeby zanieść go i spożyć w uroczym, rodzinnym gronie. W lodówce może podobno stać nawet 6 miesięcy.
Gotowy likier przelewa się do czystych, wyparzonych butelek albo (tak jak ja lubię) iść na łatwiznę i wlać do butelki po wódce. Dobrze zakręcić i wstawić do lodówki.
Likier jest gotowy do spożycia po co najmniej dwugodzinnym schłodzeniu. Ja czekam na jutro - Wigilię, żeby zanieść go i spożyć w uroczym, rodzinnym gronie. W lodówce może podobno stać nawet 6 miesięcy.
Przepis pochodzi z bardzo smakowitego bloga "Nina w kuchni" (polecam!).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz