Kiedy jest się gdzieś, gdzie zazwyczaj się nie bywa, można iść do knajpki i posmakować lokalnych specjałów. Można też iść do sklepu i pokontemplować lokalne smaki w jakims zacisznym miejscu...

croissanty, suszona kiełbasa (ostra!), ser kozi, ser żółty z Alzacji
Planteur Punch (piękna etykieta!) i San Pellegrino
świetna książka
Strasburg, czerwiec 2013

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz