Piersi umyłam i obrałam z różnych błonek i ścięgienek (te po ugotowaniu zawsze oddaję kochanemu pieskowi), ułożyłam w wysmarowanej olejem formie i posypałam pieprzem.
Na piersi ułożyłam po dwa krążki ananasa, w dziurkę wlałam trochę syropu z granatu i przykryłam plastrami sera.
W takiej formie piekłam około 15-20 minut w temperaturze 220 stopni. I tak wygląda gotowe danie:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz