Jest mundial, jest piwko. Powinny być też chipsy. Zatem dziś eksmeryment - domowej roboty chrupiace chipsy.
Biorę jednego dorodnego ziemniaka i kroję go na cieniutkie plasterki.
Już pocięte plasterki maczam w odrobinie oleju i układam na blasze wyłożonej papierem.
Piekę w 210 stopniach przez około 20-25 minut.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz