Czyli zupa z liściastych części rabarbaru (resztek od crumble).
W niezbyt dużej ilości wody z dodatkiem połówki kostki bulionowej wołowej ugotowałam resztki, a pod koniec gotowania wbiłam jajko i roztrzepałam.
Nie wyglada pięknie, ale smakuje całkiem niezłe jak na zagospodarowane odpadki ;) Przypomina w smaku nieco szczawiową.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz