środa, 21 sierpnia 2013
Pieczone pomidory
A o tych pomidorach już wspominałam wcześniej... tutaj.
Pieczone czerwone pomidory wzięły się z Gotuje, bo lubi i są rewelacyjne! Juz widzę całą masę możliwośći ich wykorzystania - do bruschetty na śniadanie, do makaronu (tak, tak - z pesto!), czy do sałatki z polędwiczką i szpinakiem....
Piekarnik nagrzałam do 180 stopni, a w międzyczasie pomidory umyłam, przekroiłam na połówki i wykroiłam zielone fragmenty. Ułożyłam je "brzuszkami" do dołu na blaszce przykrytej papierem do pieczenia, posypalam ziołami (oregano), odrobiną ostrej węgierskiej papryki, świeżo zmielonym pieprzem zielonym i polałam oliwą.
Temperaturę zminiejszyłam do 130 stopni i wtawiłam pomidory na jakies 3 godziny (były dość duże).
Upieczone juz pomidory przełożyłam do słoiczków, do każdego wycisnęłam duży ząbek czosnku, wpakowałam trochę liści bazylii i gałązkę rozmarynu i posypalam uprażonymi ziarnami słonecznika. Całość zalałam oliwą i wstawiłam do lodówki... I tylko czekam, kiedy je spałaszować!!!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz