niedziela, 11 maja 2014

Tarta z botwinką, smażone boczniaki w panierce i kompot z rabarbaru

Nadszedł ten moment - gdy widzę piękne, świeże, młode warzywa - zaczynam wariować. Przychodzi mi na myśl tysiąc przepisów, które od dawna miałam wykorzystać, albo zupełnie nowe połączenia smakowe, które chciałabym wypróbować. Albo po prostu przychodzi mi smak na to co zielone, czerwone, bordowe i jeszcze w innych kolorach!

Gdy zobaczyłam w sklepie botwinkę, musiałam ją kupić. Nie było innej opcji. A moja koleżanka odrazu mi powiedziała, że widziała przepis na bardzo prostą tartę z botwinką - akurat do zrobienia!

Przepis pochodzi z bloga White Plate i możecie go przeczytać tutaj: http://whiteplate.blogspot.com/2014/04/byskawiczna-tarta-z-botwinka-miodem-i.html

Potrzebne są: pęczek botwinki, gotowe ciasto francuskie (u mnie mrożone), oliwa, miód płynny (oczywiście zapomniałam kupić, ale taki niepłynny w piekarniku się sam roztapia), feta (u mnie 200g), przyprawy.

Zaczynam od wyciagnięcia z zamrażalnika ciasta francuskiego i rozmrożenia go ;) a potem zabieram się do siekaia botwinki i rozłożenia jej na blasze do pieczenia.


Potem polewam ją oliwą i układam miód, zamiast polać miodem płynnym...


Wstawiam do piekarnika na ok.12 minut. Temperatura - 200-210 stopni.


Na blasze układam papier do pieczenia, a na nim rozwijam francuskie ciasto. Nakłuwam w kilkunastu miejscach widelcem, zawijam brzegi do góry (ok 5 mm) i wykładam na ciasto równomiernie botwinkę. Na wierzch pokruszyłam fetę i posypałam wszystko świeżomielonym pieprzem i rozmarynem.



Piekłam w piekarniku (200-210 stopni) około 17 minut - tak, aby coasto zrobiło się rumiane.


Smakuje naprawdę wyśmienicie! Zupełnie jak druga część obiadu - boczniaki. Smażyłam je dokładnie w ten sam sposób, co schabowe. Najpierw obtoczyłam w roznełtanym jajku doprawionym pieprzem, a następnie w bułce tartej. Tak przygotowane smażę z obu stron na mocno rozgrzanym, nie bardzo płytkim oleju. Proste i pycha!


Do wszystkiego przygotowałam też kompot z rabarbaru... Rabarbar jest bezapelacyjnie jednym z moich ulubionych warzyw i powód jest bardzo prosty. Rabarbar jest kwaśny!


Do dzisiejszego gotowania idealnie pasowały mi nostalgiczne, stare polskie przeboje.
Coquelicot http://m.youtube.com/watch?v=r5y1C-HJN88
Wspomnij mnie http://m.youtube.com/watch?v=p-CeQFcSny8
Czy pamiętasz tę noc w Zakopanem? http://m.youtube.com/watch?v=NvpCN9GN9GI&list=PLB55DA47B41D82ECC

PS niedawno zaczął się też bardzo krótki sezon na szparagi. Muszę się pospieszyć, żeby w tym roku nie przegapić go i zrobić moje ulubione zielone szparagi z masłem, miodem, cytryną i prażonym sezamem....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz